18 października, 2008

Teoria spiskowa dziejów.

Lubię filmy i gry wideo. Od kiedy pamiętam. Jednakże ostatnio się zacząłem zastanawiać, czemu czerpię tak dużą, niekłamaną przyjemność z tych niezwykle trywialnych form rozrywki. Wszak większość moich obaw związanych ze światem zostało uformowanych właśnie przez żałosne horrory, mroczne filmy futurystyczne, Kevina samego w domu czy beznadziejne romanse na podstawie powieści Danielle Steele (tudzież przez gry co poniektóre).
Jedną z tych obaw jest, dla przykładu, moja insektofobia, czyli dość niedorzeczny koncept zakładający, że każdy robal istniejący na ziemi istnieje po to, by człowieka wkurwić i/lub przestraszyć.
Nie prowadzą otwartej wojny z ludzkością, rzecz jasna, ale czekają aż zaśniemy, a potem snują plany i wchodzą w konszachty z Naszymi rodzinami, ażeby móc dostać się do Naszych uszu czy ust i tam kopulować. Celem tego pięknego procesu, jakim nie wątpliwie jest rozmnażanie, są tyci tyci jajeczka, z których wykluwają się zmutowane, radioaktywne larwy, które następnie robią odwierty do umysłów Naszych.
Gdy już się dostaną do środka to zaczynają wyżerać tkankę mózgową. Z każdym kolejnym kęsem stają się potężniejsze, aż w końcu zaczynają walczyć o kontrolę nad resztą Naszego ciała!
O tak, insekty to skurwysyny. Komary w szczególności.
Gdzie ja to...ahem. Gdzieś tam powyżej miał być sens zawarty, ale nie chcę mi się go szukać, więc musimy się zadowolić wnioskiem, że horrory klasy B nie są godne polecenia :)
A tak w ogóle to mam iście wspaniały tydzień. Codzień w pracy zostawiałem 6 godzin swego życia, w końcu dostałem weekend wolny i muszę siedzieć na tyłku 12 godzin dnia pierwszego i 10 dnia drugiego na uczelni. Ekstra, no nie?
Muzyczka na dziś to Oasis - Supersonic. Tylko dlatego, bo wydali nowy album, który jest równie średni co każdy inny, który wydawali przez ostatnie 12 lat. Supersonic pochodzi z ich pierwszej płyty, gdzie grali zajebiście.
A z nowości - twór zespołu Deerhoof o nazwie "Cast Off Crown".
Aha, tydzień z Elfmanem się zakończył jakiś czas temu, tylko nie chciało mi się o tym pisać ;)
W sumie w Soundtrackach znajdziecie utwory jego autorstwa pochodzące z takich filmów jak: Beetlejuice, Edward Scissorhands, The Nightmare Before Christmas, Sleepy Hollow, Planet of the Apes, Charlie and the Chocolate Factory, Corpse Bride i Wanted.
Wszystkie, za wyjątkiem pozycji ostatniej, w reżyserii Tima Burtona :)
No to do następnego.

Brak komentarzy: