Jako introwertyk i człowiek chorobliwie nieśmiały, przez znaczną część swojego życia wierzyłem, że udana interakcja w ramach procesu uspołeczniania się, a szczególnie podczas dialogu z nowo poznanymi osobami, wymaga stworzenia i utrzymania kamuflażu. Takiego, który pozwoliłby mi być jednocześnie obecnym i nieobecnym. Aby być rozpoznawalnym i popularnym, lecz bez presji związanej z oczekiwaniami innych ludzi wobec mnie.
25 lipca, 2011
20 lipca, 2011
Na zdrowie, pijaczyno.
Mój wujek umarł w kwietniu tego roku, pozostawiając za sobą długi i zrujnowane mieszkanie. „Umarł, jak żył”, powiedział mi ojciec, po tym jak odkrył jego ciało. Wujek był wiecznym chłopcem, maminsynkiem i pijakiem. W całym swoim życiu przepracował rok, ponoć w marynarce jako radiooperator.
15 lipca, 2011
Rewizyta.
Pewnego majowego popołudnia, student ostatniego roku kierunku humanistycznego, zaczął myśleć. Student przypomniał sobie, że w tygodniu czeka go spotkanie z promotorem. Zazwyczaj takie myśli nie wiązały się z niczym konkretnym. Kończyły się wstaniem, krótkim spacerem po pokoju z jednoczesnym nerwowym wymachiwaniem rękoma, i ponownym zajęciem miejsca przed ekranem monitora. Jednakże tym razem na spotkaniu miał się pochwalić stanem swojej pracy magisterskiej.
16 maja, 2011
Nieregularny łącznik #22
Noc Muzeów to ciekawa inicjatywa. Szkoda tylko, że organizacja ssie, a w Polsce tylu cwaniaczków jest. Z tych dwóch powodów w sobotni wieczór przestałem 6 godzin po to, żeby zobaczyć filtry Lindleya. Kto mógł przypuszczać, że czyszczenie wody bardziej zainteresuje warszawiaków niż Pałac Prezydencki (tam czekało się w porywach 2 godziny, według WP).
Gdy już wszedłem na obiekt o pierwszej w nocy, nie byłem wstanie się skupić i opowieści pani przewodnik interesowały mnie równie mocno, co zawartość sracza w typowym warszawskim siedlisku. Nic to, przynajmniej na świeżym powietrzu trochę pobyłem.
Mijający tydzień był równie interesujący newsowo, co moje stanie w kolejce do filtrów.
Zacznijmy zatem,
08 maja, 2011
Nieregularny łącznik #21
Na blogu zastój, jak widać. Z przyczyn magistersko-rodzinnych aktualki w maju/czerwcu będą pewnie tylko w niedziele, choć mam nadzieję, że uda mi się coś umieścić w międzyczasie.
W skrócie o wyprawie majowej:
- Berlin jest fantastyczny, przynajmniej w porcjach przeznaczonych dla turystów, na większe zwiedzanie dni zabrakło.
- Niemieckie tanie piwo to szczyny w porównaniu z naszymi trunkami. Kuchnie też mają nieciekawą. Ziemniaki i kiełbasę wpieprzają na każdy posiłek dnia.
- Autostrady są fajne. Najbardziej podoba mi się fakt, że żadnych brudnych autostopowiczów na nich nie ma.
- Polaków tam od groma. Polski słyszałem równie często, co niemiecki.
Berlin godnym polecenia na wyjazd miejscem jest, podsumowując.
W łączniku natomiast:
01 maja, 2011
Nieregularny łącznik #20
Jak zwykle, brak czasu na cokolwiek. Każdą wolną chwilę poświęcam na pisanie magisterki albo na wyjazdy zagraniczne. Dla przykładu, weźmy dzisiejszą niedzielę. Kiedy czytacie te słowa, ja się przekręcam na drugi bok w jakimś zawszonym berlińskim hostelu, w którym sypiam od soboty, bo zachciało mi się wyjechać na długi weekend zagranicę. Dzięki technologii jutra, mogę podzielić się ze światem linkami do rzeczy, które uznałem za ciekawe w mijającym tygodniu, mając nadzieję, że w sobotę/niedzielę nic wartego odnotowania nie miało miejsca.
A zatem,
22 kwietnia, 2011
Opowiadanie! Mglista Skała, część 2
Nareszcie, druga część. Przyznam, że idzie mi ciężej niż się spodziewałem. Myślałem, że przejście z konspektu gry do opowiadania będzie bardziej płynne i bezproblemowe. Musiałem sporo rzeczy pozmieniać, inne przemyśleć, ale chyba wyjdzie na lepsze. Części planuję jeszcze 2 lub 3, zależnie jak pisanie mi będzie szło.
Przy okazji, udanego dnia ziemi i dużo mięcha z okazji postu ;)
Subskrybuj:
Posty (Atom)
