Przeglądałem sobie niedawno Allegro z nudów, w poszukiwaniu aukcji, na których laicy wystawiają za grosze wartościowe tytuły. Jak zazwyczaj, zarzuciłem swe sieci na RPG i przygodówki. Ktoś przez przypadek, choć równie dobrze można to uznać za akt boży, umieścił Tomb Raider: Underworld w kategorii RPG, od złotówki BCM!!!!!111 STAN IDEAŁ!!!!!111. W ten oto sposób myśliwy stał się ofiarą. Tak mocno zależało mi na zdobyciu najnowszej przygody Lary Croft*, że biłem się o ten tytuł 2 lub 3 dni, aż do momentu, gdy aukcja zyskała zawrotną cenę 12 zł. Wyczekałem w napięciu do jej zakończenia i zwyciężyłem. Dzień był mój. W końcu wrócę z wirtualnego świata z tarczą, a nie na niej.
Potem zdałem sobie sprawę z tego, że muszę zapłacić.